czwartek, 21 kwietnia 2011

Starcraft

Ogólnie rzecz biorąc jestem graczem samotnym. Zdarzały mi się krótkie romanse z multi, lubię także grać w coopie, tudzież poździerać plastikowe wiosła przy Guitar Hero. To są jednak wyjątki, bo gram głównie w singla. Natomiast przez ostatnie miesiące jednak większość mojego czasu poświęconego graniu bezczelnie pożerał Starcraft 2. W multi, oczywiście.


To wbrew pozorom jest dziwna sprawa. Gram w gry po to, żeby się rozluźnić, żeby ciekawie spędzić czas, tudzież by poznać kolejną niesamowitą historię, jak Czesław ratuje świat (awansując po drodze od zera do bohatera). To wszystko razem często składa się na miły, relaksujący wieczór. Ale nie ze Starcraftem. Starcraft to wojna, każda rozgrywka jest stresująca, wymaga maksimum skupienia i raczej nie opowiada żadnych ciekawych historii. Gdy gram którąś z kolei grę to czuję, że już więcej nie mogę, że mam dość. Jednak po powrocie do menu klikam znowu "Find match" i nie mogę doczekać się kolejnej rozgrywki. Starcraft nie relaksuje. Za to śni się po nocach i pozostawia rozedrgane ręce i szybciej bijące serce jeszcze długo po wyłączeniu kompa. Paradoks jakiś, czarna magia, zło i demony!


Zastanawiam się ile w tym zasługi czarodziejów z Blizzarda, ile mojej wrodzonej potrzeby rywalizacji, a ile po prostu świetnej gry. Bo mimo tej całej frustracji i wkurzenia na Starcrafta, gram nadal i nie mogę się oderwać. I jeszcze replaye oglądam. I czytam i uczę się. I - mam nadzieję - staję się powolutku coraz lepszy. I wsiąkam w grę jeszcze bardziej i bardziej wkurzam się, gdy przegram. I tak w kółko. Martwe koło.

Przeczytałem to, co napisałem i wiem już chyba, dlaczego mnie ta gra wciąga. Pośród całej tej growej papki potrafi wytworzyć autentyczne emocje. I o to w życiu chodzi chyba.

For the Swarm!

3 komentarze:

  1. Tak mi się przypomniało jaką drogę przeszły gry Blizzarda. Pamiętasz Warcrafta? I tego chłopka co mówił "My Liege?" :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. A to pamiętasz? ;)

    http://pobierz.pl/data/gallery/827640904.jpg

    OdpowiedzUsuń na zawsze