Dzisiaj będzie o grze bez prądu. Za to grze wyjątkowej. Proszę państwa, przedstawiam Wam Dixit – niesamowitą grę wyobraźni.
Reguły Dixit są banalne – w każdej rundzie jeden gracz jest narratorem. Opisuje on jedną ze swoich kart i wykłada zakrytą na stół. Każdy z graczy ze swojej ręki dokłada na stół po jednej karcie, najbardziej podobnej do opisu narratora. Karty zostają przemieszane, a zadaniem pozostałych graczy jest odgadnięcie, którą kartę wskazał narrator. Haczyk polega na tym, że narrator dostanie punkty jedynie wtedy, gdy co najmniej jeden gracz przejrzy jego opis, ale nie wszyscy.
Nie brzmi to może zbyt fascynująco, ale uwierzcie mi – Dixit jest jedną z najlepszych gier towarzyskich w jakie dane mi było brać udział. Pobudza wyobraźnie, zbliża ludzi, a rozgrywana w dobrym towarzystwie pozwala osiągnąć dużo szczęścia i uczucie prawdziwej satysfakcji. Co ciekawe, jest też grą, w której samo granie jest znacznie ważniejsze, niż wygrywanie. Osobiście zawsze siadam do planszówki z bojowym nastawieniem i dużą chęcią zwycięstwa. Dixit wycisza moje kompetytywne zapędy i sprawia, że bardziej cieszę się grą niż własnymi w niej osiągnięciami. Jest też jedyną grą do której udało mi się namówić moich szanownych rodziców.
Serdecznie polecam wszystkim dzieło Francuzów. Jest świetną odskocznią od intensywnych doznań kolejnych konsolowych megahitów, odpoczynkiem dla zmęczonego po pracy umysłu. Ma rewelacyjną oprawę graficzną i potrafi na dłuższą chwilę przenieść graczy w cudowny świat wyobraźni. Dixit w kategorii „powrót do dzieciństwa” wygrywa w przedbiegach!
K
Reguły Dixit są banalne – w każdej rundzie jeden gracz jest narratorem. Opisuje on jedną ze swoich kart i wykłada zakrytą na stół. Każdy z graczy ze swojej ręki dokłada na stół po jednej karcie, najbardziej podobnej do opisu narratora. Karty zostają przemieszane, a zadaniem pozostałych graczy jest odgadnięcie, którą kartę wskazał narrator. Haczyk polega na tym, że narrator dostanie punkty jedynie wtedy, gdy co najmniej jeden gracz przejrzy jego opis, ale nie wszyscy.
Nie brzmi to może zbyt fascynująco, ale uwierzcie mi – Dixit jest jedną z najlepszych gier towarzyskich w jakie dane mi było brać udział. Pobudza wyobraźnie, zbliża ludzi, a rozgrywana w dobrym towarzystwie pozwala osiągnąć dużo szczęścia i uczucie prawdziwej satysfakcji. Co ciekawe, jest też grą, w której samo granie jest znacznie ważniejsze, niż wygrywanie. Osobiście zawsze siadam do planszówki z bojowym nastawieniem i dużą chęcią zwycięstwa. Dixit wycisza moje kompetytywne zapędy i sprawia, że bardziej cieszę się grą niż własnymi w niej osiągnięciami. Jest też jedyną grą do której udało mi się namówić moich szanownych rodziców.Serdecznie polecam wszystkim dzieło Francuzów. Jest świetną odskocznią od intensywnych doznań kolejnych konsolowych megahitów, odpoczynkiem dla zmęczonego po pracy umysłu. Ma rewelacyjną oprawę graficzną i potrafi na dłuższą chwilę przenieść graczy w cudowny świat wyobraźni. Dixit w kategorii „powrót do dzieciństwa” wygrywa w przedbiegach!
K
A my w poprzedni weekend graliśmy w Cytadelę - fajnie się wraca do świetnych gier, kiedy każdy ma jakieś świeże spojrzenie na grę.
OdpowiedzUsuń na zawsze